Ostatnio usłyszałam, przeczytałam lub powiedziałam wiele zdań, min.: "To skomplikowane", "Ogar!" lub "Idź już spać, późno jest". Jednak najbardziej utkwiło mi zdanie, które przypomniałam sobie po przeczytanej "Niewidzialnej grze: Zakładnikach". "Nie ma ludzi złych, są tylko nieszczęśliwi..." Nieszczęśliwi, ale czemu? Bo odsunęli się od Boga, od Jego Dobroci, Miłości, Darów... Szatan ich skusił, tak jak kiedyś Adama i Ewę w Raju. Mieli wszystko podane jak na tacy, wystarczyło tylko powiedzieć: "proszę". Tak trudno? Nie. Lenistwo. Jeden z siedmiu grzechów głównych. Wyciągnęli rękę po coś, co z wierzchu ładne, a w środku zepsute, zgniłe, niezdatne do przyswojenia. Ale gdy się zorientowali było już za późno. A może jednak nie? Na nic nie jest za późno. Można zostać na swojej dotychczasowej drodze, prowadzącej do końca, ale do smutnego końca. Do bólu, cierpienia, wiecznego potępienia, lub zawrócić, a potem dojechać do końca, szczęśliwego końca, pełnego Radości, Miłości, Szczęścia i wszystkiego, co najlepsze. Trzeba zaufać. Komu? Bogu. Stwórcy wszystkiego. Ten, który ufa, nie boi się śmierci, końca swojego życia. Pokłada ufność w Panu i wie, że po śmierci czeka go zasłużona nagroda, czyli przebywanie w Bożej obecności. Natomiast ten, kto żył tak "byle jak" boi się śmierci, bo boi się kary za to, co uczynił. Pamiętam, jak kiedyś rozmawialiśmy z rodzicami na temat piekła i Nieba. Że kiedyś, podczas Swoich Objawień, Maryja powiedziała, że gdyby ludzie, podczas wyboru swojej drogi życiowej, o której teraz piszę, wiedzieli, czym jest piekło, i co oznacza wieczność, to wybrali by dobrą drogę.
Ja sama śmierci się nie boję, noszę medalik, chodzę do spowiedzi, do kościoła, moi rodzice należą do Ruchu Światło-Życie. Modlę się codziennie, bardziej wieczorem, ostatnio bardziej z brewiarza, nieszpory, Różaniec, Pielgrzymka na Jasną Górę, Rozmowa z Bogiem, coś jak Namiot Spotkania. Najpierw modlę się tymi zwyczajnymi, "Ojcze Nasz" itp., a później, tak jakby usuwam wszystkie myśli, pozwalam Bogu działać w duszy. I po tym naprawdę czuję się bardziej pełna, bardziej wierząca, i ufająca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeżeli komentujesz, proszę, nie obrażaj mnie, nie wyśmiewaj itp., oraz proszę, żebyś nie używał/a wulgaryzmów. I wzorem Mynki - jeżeli mnie skomentujesz - odwdzięczę się. :-)